funny-fish03

Jak oswoić rybę

Pamiętam ten moment: jeden z pierwszych dni w nowym przedszkolu, grupa średniaków, obiad. Na talerzu coś srebrnego i śliskiego – śledź. I to był koniec. Rozbrat z rybami na całe życie. Akceptowalny tylko łosoś: nie srebrny, bez łusek, bez ości, w ogóle nie przypominał ryby. I tak „prześlizgnęłam się” przez kilkadziesiąt lat życia, omijając ryby szerokim łukiem. Do czasu –  już wiadomo …

Marzena MrozowiczJak oswoić rybę