oczyszczanie watroby przygotowania

Oczyszczanie wątroby – przygotowania

Za chwilę pierwszy egzamin w tej 3-miesięcznej sesji: oczyszczanie wątroby. Będzie można zobaczyć (tak, zobaczyć!), efekty terapii. Jeśli detoksykacja przebiega prawidłowo, a w międzyczasie nie było za dużo „grzeszków”, będę mogła pochwalić się niezłą „kolekcją”. Ale o tym w następnym wpisie. Dzisiaj o przygotowaniach.

Samo oczyszczanie jest dla organizmu wielkim wysiłkiem; aby zmuszanie go do takich przeciążeń miało sens, należy się do tego starannie przygotować. Dlatego każdy element procedury jest ważny i nie można go pominąć. Szczegółowe wyjaśnienia (wraz z broszurą) dostaję w Vimedzie w trakcie półgodzinnego instruktażu oczyszczania wątroby. Dla mnie  – starego praktyka (wątrobę czyszczę regularnie od 2008 roku) są to kwestie „z grubsza” znane; jest jednak kilka rzeczy, o których nie wiedziałam, dlatego przystępuję do procedury „zresetowana” i postępuję ściśle według zaleceń specjalistów z kliniki.

Przez sześć dni poprzedzających OW (oczyszczanie wątroby) piję roztwór kwasku jabłkowego. Biały proszek (kwasek) dostaję w zestawie do oczyszczania, który obejmuje również wlewnik gumowy do wykonywania lewatywy, herbatki ziołowe usprawniające funkcjonowanie wątroby i sól gorzką.  Decydując się na gruntowne porządki w swoim ciele należy się z tym sprzętem (wlewnik) zapoznać, a nawet zaprzyjaźnić. Jest to możliwe - wierzcie mi - jestem tego najlepszym przykładem.  Wygląda on tak:

Wlewnik-gumowy-do-lewatywy-2l_778Tutaj jeszcze „nówka” – nie złożony.

Ale wracając do początku przygotowań, czyli kwasku jabłkowego. Ma on za zadanie „zmiękczyć” nasz organizm i – w miarę możliwości – rozpuścić złogi w przewodach żółciowych, a także rozprawić się z „zabójczą” Candidą, która nie lubi środowiska kwaśnego. W tych dniach staramy się również, aby nasze posiłki były lekkostrawne.

Dwa dni przed oczyszczaniem eliminujemy z diety tłuszcze i białka, aby odciążyć wątrobę, która przygotowuje się do ogromnej pracy. Jemy owoce,  gotowane warzywa, zupy, nie dodając do nich oleju i posypek (tłuszcz).

Aby maksymalnie wspomóc proces OW, pani Lidia Trawińska – mój dietetyk prowadzący, skierowała mnie na cztery zabiegi VACUMEDU (dzień przed OW i w kolejnych trzech dniach OW). O dobrodziejstwach tego zabiegu poczytacie w następnym wpisie. teraz tylko w skrócie: jest to pogromca toksyn i turbo-przyśpieszacz krążenia limfy. Sądząc po wynikach mojego (pewnie kilkunastego z kolei) OW, Vacumed sprawdził się w 100% i od teraz będzie stałym elementem każdego oczyszczania wątroby.

Często słyszę pytania znajomych o sens tych wszystkich „eksperymentów” z własnym ciałem (picie soku z cytryn, lewatywy, oczyszczanie wątroby). Ostatnio nawet ktoś zapytał, czy chcę zdrowo umrzeć. Odpowiedź była prosta: „ja chcę zdrowo żyć”. Mając świadomość pewnych procesów zachodzących w ciele i  widząc efekty każdego oczyszczania, nie jestem w stanie zostawić mojej wątroby „na pastwę losu” i dlatego – nawet, gdy nie jest to komfortowe i łatwe, staram się ją wspomóc. To przecież organ, który jest swoistą oczyszczalnią ścieków wychwytującą toksyny, pozostałości przemiany materii, oczyszczającą krew. Wątroba „przepracowuje” nie tylko ciężkie tłuszcze, alkohol, kawę, substancje chemiczne z lekarstw, kosmetyków i produktów chemicznych, ale również nasze stresy, emocje i przeżycia. Mówi się przecież, że „coś nam leży na wątrobie”, w chwilach zdenerwowania czujemy ucisk w prawym podżebrzu. To wtedy właśnie „dokładamy” naszej wątrobie, która i tak nie ma lekko. A że zbudowana jest z czterech płatów, należy przeprowadzić cały cykl OW, gdyż sądzi się, że każda procedura oczyszcza jeden płat.

Oprócz motywacji psychicznej i podbudowy teoretycznej na temat oczyszczania wątroby, zaopatrzcie się w  następujące sprzęty i produkty:

1. wlewnik gumowy (pojemność 2 litry) – dostałam w pakiecie Vimedu – do samodzielnego wykonania lewatywy w dniu po wypiciu oleju,

2 termofor lub poduszka elektryczna – do ogrzewania wątroby w trakcie OW,

3. sito plastikowe o średnicy 19-20 cm, najlepiej w jasnym kolorze („okazy” z wątroby wychodzą w trakcie wypróżniania się, będzie można im się dokładnie przyjrzeć, gdy „złapiemy” do sita),

4. kwasek jabłkowy – dostałam w pakiecie; nie znam miejsca, gdzie można go kupić; opcjonalnie pijemy sok z cytryn,

5. sól gorzka (1 opakowanie) – dostałam w pakiecie; kupujemy w aptece,

6. 4 łyżki zmielonego kuminu lub kminku  – kupujemy w sklepie spożywczym (kminek) lub w sklepie z produktami orientalnymi (kumin),

7. probiotyki  – 42 szt. (do zażywania przez dwa tygodnie po OW celem odbudowania flory bakteryjnej jelit); kupujemy w aptece,

8. olej – 1/2 – 1 szklanki – do picia w trakcie OW; dla początkujących nawet połowa szklanki może być „zaporowa”; ja piję 1 szklankę. Nie ma szczególnych zaleceń co do rodzaju oleju (uzależniamy go wynikami testu fenotypowego); ja piję dobrego gatunku oliwę z oliwek,

9. cytryny lub grapefruity (1 szklanka soku) - świeżo wyciśnięty sok pijemy z olejem,

10. herbatki ziołowe wspomagające wątrobę (1 opakowanie) – dostałam w zestawie z Vimedu, do nabycia w sklepach zielarskich lub w aptece,

11. aparat fotograficzny lub inne urządzenie do zrobienia zdjęć złogów.

Lista wydaje się długa, ale to przed pierwszym oczyszczaniem. Wlewnik, termofor i sito możecie używać wielokrotnie, niech się dobrze „zamortyzują”. W trakcie oczyszczania dieta bazuje na płynach (woda, herbatki, soki warzywne), ale należy przygotować też bardzo „cienką”, lekkostrawną zupkę warzywną (marchew, pomidory, szpinak, dynia). Zakładam, że warzywa mamy zawsze pod ręką, dlatego nie umieściłam ich na liście.

Tak przygotowana, nie zapominając o piciu roztworu kwasku jabłkowego, idę jutro na zabieg Vacumedu. O wrażeniach w następnym wpisie.

 

 

 

 

 

 

 

Marzena MrozowiczOczyszczanie wątroby – przygotowania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *