vacumed OK

Vacumed – tu toksyny „dostają wycisk”

Pierwszy raz będę czyściła wątrobę „ze wspomaganiem”, tzn. z zabiegami zaleconymi przez lekarza i dietetyka z Vimedu. Na początek, bo dzień przed właściwą procedurą OW (oczyszczania wątroby) idę do kliniki na zabieg Vacuiono, znany bardziej pod nazwą  Vacumedu.

Najpierw fotka, aby opis bardziej przemawiał do wyobraźni:

20140320165550_Migawka

Urządzenie ma kształt kapsuły, której otwarty wlot wykończony jest „kołnierzem”, który przed przystąpieniem do zabiegu jest szczelnie zaciskany wokół części podżebrowej pacjenta (nieco powyżej talii). Do tuby wchodzimy rozebrani od pasa w dół (jedynie w bieliźnie), za to w plastikowym worku, przymocowanym do talii za pomocą pasa neoprenowego, który do tej pory kojarzyłam z jazdą na motocyklu. Podobno pas z takiego materiału wspomaga odchudzanie, ale w przypadku Vacumedu chodzi pewnie bardziej o „uszczelnienie” dolnej części ciała. Kładziemy się na leżance, która jest integralną częścią urządzenia i – przy pomocy uchwytów – wsuwamy się do wewnątrz. W tym momencie pielęgniarka kręci korbką, która zaciska kołnierz. Gdy jesteśmy zainstalowani w kapsule, dostajemy maskę tlenową, przez którą wypływa ożywczy tlen. Leżąc zanurzeni do połowy w kapsule i oddychając ozonem spędzimy pół godziny w Vacumedzie. Dobrze słyszalny szum sygnalizuje rozpoczęcie zabiegu. Za pomocą sprężania i rozprężania powietrza w kapsule, rozpoczyna się zasysanie i odsysanie dolnej części naszego ciała, Są to kilkunastosekundowe sekwencje, w czasie których maszynka fizycznie wciąga nas o kilka centymetrów w dół (czujemy lekki ucisk), a następnie wypycha do góry („odpuszcza”).  Takie śmieszne uczucie.  W czasie zabiegu co bardziej zmęczeni pacjenci potrafią się zdrzemnąć, a ci mniej – oglądają film lub słuchają muzyki.

Jakie jest działanie Vacumedu? Zbliżone do urządzeń do drenażu limfatycznego, ale dużo bardziej wydajne. Aby poruszyć limfę w stopniu zbliżonym do jednego zabiegu Vacumedu, musielibyśmy pokonać dystans ok. 40 kilometrów! To bardzo do mnie przemówiło, tym bardziej, że na maratony – do czasu wyleczenia Achillesa – na razie nie mam szans. Zrozumiałam, dlaczego zlecono mi te zabiegi  w czasie procedury OW. Vacumed „dając wycisk” limfie jest gigantem detoksykacji i bardzo wspomaga oczyszczanie nie tylko wątroby, ale całego organizmu. Z jego dobrodziejstw wymienić należy likwidację cellulitu, obrzęków, uczucia „ciężkich nóg”, poprawę krążenia, przemiany materii i elastyczności skóry. Cały zabieg „zasysania i odsysania” odbywa się przy udziale dostarczanego do wewnątrz czystego tlenu, co ma bardzo duże znaczenie wspomagające wszystkie procesy „naprawcze” w naszym ciele.

Jeszcze na koniec kilka osobistych refleksji po serii zabiegów Vacumedu. Wspomagane nimi oczyszczanie wątroby przeszło moje najśmielsze oczekiwanie. Nagrałam filmiki z poszczególnych zabiegów HCT (hydrokolonoterapii), także dysponuję dokumentacją tego, co i w jakich ilościach kryło się w mojej wątrobie i jelitach. A -  podkreślam – było to moje kilkunaste z kolei OW. Rozważam możliwość pokazania na blogu fragmentów filmików, ale to dla ludzi o mocnych nerwach i otwartych na tematy oczyszczania. Innym, niespodziewanym efektem po zabiegach Vacumedu, jest zblednięcie „pajączków” na udzie. To duża niespodzianka, gdyż  ”walczyłam” z nimi przez wiele lat, próbując zamknąć je laserowo. Tutaj efekt jest naprawdę zadowalający. Gdy pokazałam to mężowi, poprosił o szybkie zapisanie go na Vacumed, gdyż odczuwał brak krążenia w nogach po kilkunastogodzinnym locie. Po zabiegu wyszedł zadowolony, mówił, że poczuł ulgę, lekkość i jakby przewentylowanie nóg. Dla mnie to najlepsza rekomendacja i już się cieszę na zbiory Candidy, bo wiele wskazuje, że mąż powinien się z nią rozprawić. Ale po kolei. Jutro o  oczyszczaniu wątroby.

 

 

 

 

Marzena MrozowiczVacumed – tu toksyny „dostają wycisk”

Komentarze 2

    1. Wpis
      Autor

Odpowiedz na „LidkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *