vacumed OK

Vacumed – tu toksyny „dostają wycisk”

Pierwszy raz będę czyściła wątrobę „ze wspomaganiem”, tzn. z zabiegami zaleconymi przez lekarza i dietetyka z Vimedu. Na początek, bo dzień przed właściwą procedurą OW (oczyszczania wątroby) idę do kliniki na zabieg Vacuiono, znany bardziej pod nazwą  Vacumedu. Najpierw fotka, aby opis bardziej przemawiał do wyobraźni: Urządzenie ma kształt kapsuły, której otwarty wlot wykończony jest „kołnierzem”, który przed przystąpieniem do zabiegu jest …

Marzena MrozowiczVacumed – tu toksyny „dostają wycisk”
oczyszczanie watroby przygotowania

Oczyszczanie wątroby – przygotowania

Za chwilę pierwszy egzamin w tej 3-miesięcznej sesji: oczyszczanie wątroby. Będzie można zobaczyć (tak, zobaczyć!), efekty terapii. Jeśli detoksykacja przebiega prawidłowo, a w międzyczasie nie było za dużo „grzeszków”, będę mogła pochwalić się niezłą „kolekcją”. Ale o tym w następnym wpisie. Dzisiaj o przygotowaniach. Samo oczyszczanie jest dla organizmu wielkim wysiłkiem; aby zmuszanie go do takich przeciążeń miało sens, należy się …

Marzena MrozowiczOczyszczanie wątroby – przygotowania
MARIOLAB

A ja wolę Mariolę

Nastały ciekawe czasy; dzieje się dużo, szybko, z każdej strony atakują nowości i nowinki, wszystko jest „mega” i „hiper”. Trudno za tym wszystkim nadążyć, ale natura wyposażyła nas w spore możliwości adaptacyjne i – czasami z „zadyszką”, często z jakimiś wspomagaczami farmakologicznymi lub wsparciem psychoterapeuty – „dajemy radę”. Wydaje się, że ludzkość zrobiła jakiś kwantowy skok w ewolucji i na przestrzeni mniej niż pięćdziesięciu …

Marzena MrozowiczA ja wolę Mariolę
ostrogi

Rzecz o ostrogach

Nie, to nie literówka –  nie będzie o owocach morza i ostrygach; dzisiaj o wpływie terapii na kondycję stóp, czyli rzecz o ostrogach. Jak pisałam już wcześniej, odkryciem dekady (powinnam napisać półwiecza) była dla mnie  teoria o wpływie chodzenia na obieg limfy. Dotarło to do mnie z taką siłą, że „poszłam na całość”. „Odpaliłam” nowiutką (od trzech lat) bieżnię, włożyłam 12-letnie …

Marzena MrozowiczRzecz o ostrogach
humusOK

Nie posmarujesz, nie poje(dzie)sz…

Detoks to dla mnie czas oczyszczania organizmu, zmiany nawyków żywieniowych i okres poszukiwań. Po historii z limfą i bieżnią (p. wpis „Cuda się zdarzają, ale chodzić trzeba”), staram się nie tylko przyjmować do wiadomości zalecenia dietetyka i lekarza, ale dotrzeć do sedna i dowiedzieć się „dlaczego”. Zobaczyłam, jak wiedza zmienia świadomość i nasze – trudne do okiełznania – przyzwyczajenia, nawyki, …

Marzena MrozowiczNie posmarujesz, nie poje(dzie)sz…
kiełki-logo

Coś mi chyba kiełkuje…

Dzisiaj o kiełkach. Znane już w starożytnych Chinach, dotarły do nas i zrobiły furorę. Dostępne są wszędzie: w sklepach ze zdrową żywnością, hipermarketach, na bazarkach i w przydomowych warzywniakach. Co więcej, możemy założyć własną hodowlę kiełków i do tego będę dzisiaj namawiała. Nie jest istotne z jakiego źródła pochodzą kiełki, ważne, aby  włączyć ja na stałe do naszego codziennego menu. Bo są …

Marzena MrozowiczCoś mi chyba kiełkuje…
jaja

Bo w życiu trzeba mieć jaja!

Dla Japończyków dzień bez jajka jest dniem straconym, bo jedzą ich średnio 400 rocznie. A przecież nie zabija ich miażdżyca i choroby układu krążenia, a problem otyłości dotyka tylko 3% populacji (dla porównania: we Francji to 11%, a w niektórych stanach USA -  znacznie  powyżej 30%). Taką informację –  jak również wiele innych – wręcz sensacyjnych, znalazłam w książce Krystyny Naszkowskiej „Jedz co …

Marzena MrozowiczBo w życiu trzeba mieć jaja!
funny-fish03

Jak oswoić rybę

Pamiętam ten moment: jeden z pierwszych dni w nowym przedszkolu, grupa średniaków, obiad. Na talerzu coś srebrnego i śliskiego – śledź. I to był koniec. Rozbrat z rybami na całe życie. Akceptowalny tylko łosoś: nie srebrny, bez łusek, bez ości, w ogóle nie przypominał ryby. I tak „prześlizgnęłam się” przez kilkadziesiąt lat życia, omijając ryby szerokim łukiem. Do czasu –  już wiadomo …

Marzena MrozowiczJak oswoić rybę

Po zdrowie i młodość …do komory!

O komorze hiperbarycznej słyszałam już bardzo dawno temu, jeszcze w dzieciństwie. Zabiegi te  stosowano u osób z ciężkimi poparzeniami, u ofiar zatruć np. tlenkiem węgla, czyli w przypadkach, gdzie w grę wchodziło ratowanie życia. Sprzęt posiadały nieliczne specjalistyczne ośrodki w Polsce. Nie myślałam, że komora „trafi pod strzechy” i kiedykolwiek będę miała możliwość skorzystania z jej dobrodziejstw nie będąc ofiarą wypadku. Na …

Marzena MrozowiczPo zdrowie i młodość …do komory!
pomelowroc

Pamelo wróć!!!

Od kiedy weszłam „na ścieżkę” świadomego jedzenia, wizyty w pobliskim warzywniaku stały się moim codziennym rytuałem. Odetchnęłam z ulgą, bo panie milsze niż w sąsiedzkim sklepie ogólnospożywczym, a i o „skuchę” też trudniej, bo warzywka i owoce prosto z giełdy. Taki sklep koło domu to skarb; piszę z perspektywy osoby, dla której przez siedem lat „sklepikiem osiedlowym” było… Makro. Także cieszę …

Marzena MrozowiczPamelo wróć!!!